Czy znasz ten moment, kiedy rozmowa nagle zamienia się w błędne koło? Argumenty się powtarzają, poziom emocji rośnie, a rozwiązanie wydaje się coraz bardziej odległe. Ludzie o wysokiej inteligencji emocjonalnej nie czekają, aż sytuacja całkowicie wymknie się spod kontroli; szybko zauważają, że dyskusja znalazła się w ślepym zaułku. To, że w takiej sytuacji potrafią zatrzymać spór, nie jest oznaką wycofania się, lecz wewnętrznej stabilności i samoświadomości.
Zamiast odpowiadać obelgami czy pasywno-agresywnymi uwagami, używają dyplomatycznych, a jednocześnie stanowczych sformułowań, dzięki którym zachowują godność zarówno własną, jak i swojego rozmówcy. Możemy oszczędzić czas, energię i wartościowe relacje, jeśli nauczymy się od nich tej subtelnej sztuki wyznaczania granic.
Oto 11 zwrotów, dzięki którym możesz inteligentnie i z szacunkiem zakończyć słowną potyczkę, która donikąd nie prowadzi:
1. Patrzymy na to inaczej.
To proste i spokojne zakończenie rozmowy. Nie atakuje, nie dolewa oliwy do ognia, a jednocześnie jasno pokazuje, że różnica zdań pozostaje.
To zdanie mówi: „Słucham cię, ale nie dojdziemy do tego samego wniosku”. To znacznie lepsze niż dalsze forsowanie dyskusji, która już od początku prowadzi donikąd.
Kiedy dwoje ludzi patrzy na daną sytuację z zupełnie różnych perspektyw, rozwiązaniem często nie jest znalezienie zwycięskiego argumentu, lecz zaakceptowanie, że różnica zdań pozostanie.
2. Szanuję twój punkt widzenia, nawet jeśli się z nim nie zgadzam.
To zdanie pozwala jednocześnie pozostać stanowczym i uprzejmym. Nie trzeba się z kimś zgadzać, żeby go szanować.
Pokazuje ono, że opinia drugiej osoby nie wywołuje w tobie potrzeby ataku. Często natychmiast zmniejsza to napięcie, ponieważ druga strona nie czuje się zlekceważona.
Ludzie myślą, opierając się na własnych doświadczeniach, wychowaniu i wartościach. Dostrzeganie tego nie jest oznaką słabości, lecz zdrowego rozsądku.