W mediach społecznościowych dużą popularnością cieszą się zestawienia przedstawiające różne uniformy pielęgniarskie. Użytkownicy wybierają najładniejszy strój, porównują fasony i dyskutują o tym, który z nich wygląda najbardziej profesjonalnie. Na pierwszy rzut oka może wydawać się, że to zwykła zabawa dotycząca mody. W rzeczywistości odzież personelu medycznego musi spełniać znacznie więcej wymagań niż tylko dobrze wyglądać.
Podczas wielogodzinnej zmiany liczą się przede wszystkim wygoda, swoboda ruchów, higiena i bezpieczeństwo. Strój, który efektownie prezentuje się na zdjęciu, niekoniecznie sprawdzi się podczas pracy z pacjentami.
Dawniej biel była symbolem pielęgniarstwa
Przez dziesięciolecia pielęgniarki kojarzono przede wszystkim z białymi sukienkami, fartuchami i charakterystycznymi czepkami.
Biel symbolizowała czystość, porządek i profesjonalizm. Strój medyczny miał także pozwalać pacjentowi natychmiast rozpoznać osobę należącą do personelu.
Z czasem charakter pracy w szpitalach zaczął się jednak zmieniać.
Personel medyczny wykonuje dziś ogromną liczbę czynności wymagających ruchu. Pielęgniarki przemieszczają pacjentów, korzystają ze specjalistycznego sprzętu, pochylają się, podnoszą przedmioty i często muszą bardzo szybko reagować.
Dlatego klasyczny uniform stopniowo ustępował bardziej praktycznym rozwiązaniom.

Bardzo dopasowany strój może wyglądać dobrze, ale ma swoje ograniczenia
Jednym z prezentowanych w internetowych zestawieniach wariantów jest bardzo dopasowany komplet.
Wizualnie może wyglądać nowocześnie i elegancko.
Problem zaczyna się podczas wielogodzinnej pracy.
Zbyt ciasna odzież może ograniczać swobodę ruchów podczas pochylania się czy podnoszenia pacjenta. W pracy wymagającej ciągłej aktywności komfort ubrania staje się znacznie ważniejszy niż jego wygląd.
Uniform powinien pozwalać pracownikowi wykonywać wszystkie niezbędne czynności bez ciągłego poprawiania stroju.