Nie oznacza to, że mężczyzna przestaje pragnąć relacji miłosnej.
Wręcz przeciwnie: zaczyna chcieć być z kobietą z własnej woli, a nie z powodu braku czy samotności.
Związek przestaje być poszukiwaniem kogoś, kto ma się nim opiekować lub go „uzupełniać”, a staje się połączeniem dwóch dojrzałych osób, gotowych dzielić życie w lekki i autentyczny sposób.
Co daje ta zmiana?
-
Wolność bycia sobą bez masek i zależności.
-
Bardziej dojrzałe relacje oparte na szacunku i świadomym wyborze.
-
Prawdziwą miłość bez emocjonalnych gier.
-
Jasność co do tego, co naprawdę ma znaczenie w partnerstwie.
Podsumowanie
Mężczyzna przestaje „potrzebować” kobiety wtedy, gdy znajduje równowagę w sobie.
I właśnie w tym momencie jest gotowy kochać w pełni bez strachu, bez zależności i z całkowitą wolnością.
Prawdziwe spełnienie leży mniej w tym, kto idzie obok ciebie, a bardziej w tym, kim się stajesz, gdy uczysz się iść własną drogą.